Skąd się bierze Internet

05.03.2007 Michał Prysłopski

Co trzeba zrobić, żeby zamienić pomysł na działający serwis WWW. Materiały dla studentów UJ do prelekcji na warsztatach „dziennikarstwo internetowe”

Tekst został napisany pod kątem czytelników stawiających pierwsze kroki w uruchamianiu serwisów internetowych. Polecam też teksty dla tych, których interesuje zaawansowane zarządzanie projektami internetowymi

[ściągnij prezentację o tym, jak działa internet (pdf, 580kb) »]

Krok 1: Wymyślamy po co robimy stronę

  • dla kogo
  • z jakimi treściami
  • z jakimi funkcjonalnościami (forum, czat, poczta, kartki, psychozabawy,…)
  • kto ją będzie aktualizował
  • za co ją utrzymamy

Krok 2: Wymyślamy nazwę, kupujemy konto i domenę

Warto to zrobić szybko. Nie dlatego, że jest to ważne, tylko ponieważ większość prostych nazw domen jest już zaklepana i trzeba mieć refleks, żeby złapać rodzynki, które pozostały.

Konto najlepiej wykupić w renomowanej firmie hostingowej, która nie zniknie z naszą stroną, a co ważniejsze zapewni możliwość rozwoju (zwiększania przepustowości łączy, podłączania nowych serwerów) gdy nasz serwis odniesie kiedyś duży sukces.

Krok 3: Redaktorzy zbierają podstawową zawartość, deweloperzy rozpoczynają pracę nad „silnikiem”

Obie rzeczy można robić równolegle.

Polecam zebranie części zawartości przed zaprojektowaniem serwisu, żeby się przekonać, co jesteśmy w stanie zdobyć, a co jest tylko naszym pobożnym życzeniem.

Krok 4: Szkicujemy „storyboards”

Odręcznie na dużych kartkach, flamastrami, rozrysowujemy co gdzie chcemy mieć na poszczególnych stronach. Chodzi na tym etapie bardziej o ważność poszczególnych rzeczy i nawigację między stronami, a nie szkic projektu graficznego.

Trzeba przygotować storyboards wszystkich typów stron, a nie w ogóle wszystkich stron. Lista może wyglądać tak:

  • Strona główna
  • Strona artykułu
  • Strona galerii zdjęć
  • Wyskakujące po kliknięciu w miniaturkę w galerii okienko ze zdjęciem
  • Strona z formularzem logowania
  • Strona widoczna po zalogowaniu

Storyboards oglądamy razem z deweloperami i zaznaczamy na nich, który element skąd się bierze: Temat Dnia wpisuje ręcznie redaktor, Najczęściej Czytane tworzy się automatycznie ze statystyk oglądalności itp. Na podstawie tego zestawienia deweloperzy stworzą ostateczną listę funkcjonalności serwisu a więc też listę programów do napisania.

Będzie można podjąć decyzje o wycięciu zbyt czasochłonnych pomysłów.

Krok 5: Graficy rysują projekt graficzny, webmasterzy tworzą szkielet strony w HTML-u

Krok 6: Webmasterzy przerabiają projekt graficzny na arkusz stylów CSS strony

Krok 7: Przy użyciu CMS-u „wlewamy” na strony prawdziwą treść

Krok 8: Testujemy serwis na zaprzyjaźnionych użytkownikach

Mądrze nazywa się to „testy usability”, ale chodzi po prostu o to, żeby na serwis spojrzał ktoś, kto nad nim nie pracował, np. nasi znajomi. Dzięki temu wyłapiemy, co jest niezrozumiałe lub które funkcje są niewygodne w użyciu.

Krok 9: Czas dla biznesmenów

Jak tylko nasz serwis działa i poprawiliśmy co ważniejsze błędy wyłapane przez testerów, jesteśmy gotowi, żeby zdobywać nowych współpracowników czy reklamodawców.

Mamy produkt, który nadaje się do pokazania klientowi.

Krok 10: Promujemy się

Wielu użytkowników dotrze do nas z wyszukiwarek, ale dobrze jest też wymyślić alternatywną strategię promocji.

W Internecie najlepiej się sprawdza „marketing wirusowy” czyli ogólnie rozsiewanie wśród potencjalnych użytkowników plotek, że jest taki fajny serwis, na którym trzeba być.

Powodzenia!



Lorem ipsum po polsku, z polskimi znakami Przetestuj mój popularny generator. Nie pierwszy tego typu, ale posługuje się zmielonymi tekstami współczesnymi. Można wybrać jeden z kilku stylów: teksty polityczne, naukowe, przyrodnicze. Losuje też nazwiska autorów tekstów. »
Polecamy: Blog o tym, że Polska jest Najładniejsza (ładne zdjęcia)